Cześć! Co u was słychać ciekawego? Jak wam idzie dekorowanie jajek? Czy już może po święceniu? U mnie powoli się sprząta, gotuje i już babcia przyszła z dzieciaczkami po świeceniu. Niestety jako matka pracująca muszę sobie dozować takie prace jak sprzątanie czy gotowanie. Ponieważ nie mam czasu, aby więcej w domu ogarnąć, ale pewnie nie tylko ja tak mam. Wiele z was ma zapewne podobnie.
Cześć! Co u was słychać ciekawego? Jak wam idzie dekorowanie jajek? Czy już może po święceniu? U mnie powoli się sprząta, gotuje i już babcia przyszła z dzieciaczkami po świeceniu. Niestety jako matka pracująca muszę sobie dozować takie prace jak sprzątanie czy gotowanie. Ponieważ nie mam czasu, aby więcej w domu ogarnąć, ale pewnie nie tylko ja tak mam. Wiele z was ma zapewne podobnie.
Komentarze
Prześlij komentarz
W związku z ustawą RODO o ochronie danych osobowych, informuję, że na stronie *Natalia i jej świat* używane są pliki cookie Google i podobne technologie do ulepszania i dostosowywania treści, analizy ruchu, dostarczania reklam oraz ochrony przed spamem, złośliwym oprogramowaniem i nieuprawnionym dostępem. Komentując przyjmujesz to do wiadomości i wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych i informacji zawartych w plikach cookies.
Zostawiając komentarz wyrażasz zgodę na gromadzenie danych osobowych zawartych w komentarzu takich jak np. nick, imię i nazwisko, adres e-mail. Dane te nie będą wykorzystywane przez Administratora Bloga. Więcej informacji znajdziesz w zakładce Polityka prywatności
Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz
Uważam że ograniczenie dziecku telefonu, to bardzo dobre postanowienie. Jak piszesz, dzieci dostają telefon w trakcie podróży oraz mogą grać na tablecie w limitowanym czasie, więc nie odcinasz dziecka od technologii zupełnie, tylko dbasz o jego rozwój, który bez wątpienia, nadmierne używanie telefonu przez dzieci spowalnia Myślę, że na telefon przyjdzie jeszcze czas, a dzieci jeszcze kiedyś Ci za to podziękuję.
OdpowiedzUsuńNo nie wiem czy dzieciaki mi podziękują, ale faktycznie spowalniają rozwój :)
UsuńMój syn dopiero 3 latek, ale ma prawie całkowicie odcięty dostęp do telefonu. Zawsze mówię mu że to zabawka dla dorosłych .
OdpowiedzUsuńBardzo dobrze robisz i utrzymuj ten stan jak najdłużej :)
UsuńUważam, że to bardzo dobre. Dziecko nie powinno się uzależniać od telefonu czy komputera, a wyznaczonych godzin gry MY musimy bardzo przestrzegać, żeby nie wpadło w nałóg.
OdpowiedzUsuńTeraz to się dość często słyszy o tych uzależnieniach od urządzeń elektronicznych.
UsuńNiestety... ja też próbowałam odwlekać tę komórkę ale... to tylko odwlekanie... mnie się nie udało, ale może dlatego, że nasze życie w tym miejscu ze zwierzętami mocno ogranicza nas przed podróżami, wycieczkami - takim czynnym spędzaniem czasu. Wiem, że są dzieci, które same z siebie preferują inne czynności niż komórka ale dlatego, że mają hobby, pasję. Tylko to potrafi chyba wygrać z komórką. Z przykrością muszę powiedzieć, że w swojej terapeutycznej karierze miałam już trzy latka uzależnionego od komórki :/
OdpowiedzUsuńSerdeczności z okazji Świąt :)
O kurcze 3 latek uzależniony,no nieźle....
UsuńMam nadzieję, że wszystko się ułożyło.
Pozdrawiam
Moja córka ma 8 lat i weszła już w tej wiek kiedy dzieci grają w gry, wymieniają się jakimiś doświadczeniami...I nie będę ukrywać i oszukiwać, że jestem idealną matką i nie pozwalam jej grać - pozwalam, owszem. Ale pod kontrolą tego w co gra i z kim i przede wszystkim przy pełnej kontroli czasu ( co za dużo to nie zdrowo ). Zauważyłam jednak, że częściej chciałą grać jak była brzydka pogoda za oknem - teraz jak jest ciepło i świeci słońce: nie jest zainteresowana ani telefonem, ani tabletem ani komputerem. Woli spędzać czas z przyjaciółmi na podwórku.
OdpowiedzUsuńDokładnie - POD KONTROLĄ W CO I Z KIM GRA!
UsuńU mnie tak samo jak jest ciepło to dzieciaki ganiają na dworze, ale jak zimno i leje deszcz domagają się elektroniki.
Moim zdaniem zastosowałaś bardzo przemyślane rozwiązanie, czytanie książek w zamian za dostęp do elektroniki - rewelacja! :)
OdpowiedzUsuńJa szczerze mówiąc nie miałam w podstawówce telefonu, co więcej rodzice chcieli mi takowy zakupić - to, że ostatecznie go nie miałam było tylko i wyłącznie moją decyzją.
Pozdrawiam serdecznie!
O masz Natka, to Ty jakaś inna byłaś :)))
UsuńJa to bym chciała telefon :))))))
Ja nie mam dziecka, ale uważam, że dzieci w tym wieku powinny mieć ograniczony dostęp. Tak jak u ciebie takie "coś za coś" ala książka za telefon - spoko sposób ;)
OdpowiedzUsuńMuszą mieć ograniczenie, bo jakby nie miały, to by non stop grały :)
UsuńMój syn dostał telefon po komunii ale wcześniej miał tablet kupiony za swoje pieniądze. Czas jest kontrolowany ale...no właśnie z czasem widzę jak ten czas gdzieś tam przypadkowo zostaje przedłużany.
OdpowiedzUsuńGdybym miała podejmować jeszcze raz tą kwestię na pewno nie dostałby dostępu do tableta tak wcześnie.
Człowiek Sylwuś uczy się na błędach.
UsuńMoim zdaniem czytanie książek ma duży wpływ na poprawną ortografię. W internecie roi się natomiast od błędów. Gdybym miała dziecko w pierwszej klasie na pewno nie kupiłabym jej telefonu...
OdpowiedzUsuńJa też jej nie kupię. Ma na razie jakiś tam stary i czasami na nim gra :)
UsuńNie da się uchronić dzieci od technologi, to jest związane z naszymi czasami. Ale osobiście uważam, że najlepiej jak najbardziej ograniczyć i kontrolować. Najgorsze to wcisnąć dziecku tablet/telefon by mieć dziecko z głowy. Owszem każdemu się może to zdarzyć. Jednak jak widzę że niektórzy robią to codziennie... to przesada
OdpowiedzUsuńWiem, że się nie da ich uchronić. Takie czasy mamy, ale co możemy zrobić, to w sumie ograniczyć i kontrolować, aby się nie uzależniły. Jednak trzeba czasami dać dziecku ten tablet czy telefon, aby je czymś na chwilę zająć np. umyć w spokoju podłogę, aby nie łaziły co chwila :)))
UsuńMoi rodzice byli zadowoleni własnie, że tak zajelam sie internetem jako nastolataka, przez niego sie uczylam nawet do matury, dzieki niemu duzo osiagnelam w szkole w ostatniej klasie liceum bo też wtedy juz miala wlasny komputer takze akurat moje przesiadywanie przed komputerem rodzice popierali. :)
OdpowiedzUsuńNiestety teraz nie tylko dzieci są od gadżetów elektronicznych uzależnione, takie mamy czasy..
OdpowiedzUsuńJa dziecka nie mam, ale zawodowo jestem związana z dziećmi i edukacją. Chociaż to nie jest w pełni zdrowe, to chyba już znak naszych czasów, że dzieci od najmłodszych lat mają kontakt ze smartfonami. Nie powinny spędzać tak całego dnia, ze względów zdrowotnych, ale nie ograniczałabym tego zupełnie, bo tak już jest, że coraz bardziej technologia przenika w nasze życie i myślę, że pewne zamiany są nieuniknione. Trzeba w tym wszystkim po prostu znaleźć zloty środek.
OdpowiedzUsuńHej Natalcia super że ograniczasz dostęp oraz czas spędzany na tych diabelskich sprzetach przez dzieci ,myślę że do pierwszej komunii Wam się uda ,sama będziesz chciała mieć kontakt z Mają kiedy już będzie mogła sama wracać do domu ze szkoły .
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Was cieplutko Monika
jest to nie realne!
OdpowiedzUsuńNiestety mamy takie czasy, że najmniejsze dzieci już sięgają po telefon. Dlatego warto wymyślać fajne sposoby na spędzanie czasu z dzieckiem aby to ograniczyć.
OdpowiedzUsuń